Niedawno zakończyłam na facebooku cykl krótkich postów zatytułowanych >>CV okiem praktyka<<.

Dzieliłam się w nim swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tworzenia CV, które przyciągnie uwagę rekrutera. Obszary, które wydały mi się szczególnie ważne to: wygląd, merytoryka i wyróżniki.

Czemu właśnie te kwestie uznałam za istotne? Każda z nich jest użyteczna dla rekrutera. Odpowiedni wygląd przyciąga uwagę, co jest szczególnie ważne dla wzrokowców, merytoryka pozwala odnaleźć w CV to, co istotne dla danej rekrutacji, a wyróżniki odpowiadają na pytanie: dlaczego akurat do tego kandydata warto zadzwonić?

By zwiększyć swoje szanse w procesie rekrutacji musisz wczuć się w potrzeby osoby, która będzie przeglądała Twoją aplikację. O tworzeniu dobrych dokumentów napisano już naprawdę wiele i większość z przekazywanych wskazówek jest, jak najbardziej cenna. To, czego często mi w nich brakuje, to uczciwego postawienie sprawy. W procesie selekcji, jak w żadnym innym, etapie rekrutacji przewagę ma rekruter. To od niego zależy dalszy los procesu, a tym samym kontaktu z kandydatem. Jeśli Twoje CV będzie idealne graficznie, ale jego treść nie odpowie na najważniejsze punkty ogłoszenia, albo jeśli będzie podobne do setek innych spływających aplikacji, nie możesz dziwić się, że telefon milczy. Owszem jest coraz więcej branż, gdzie niedobór kandydatów powoduje obniżenie wymagań w tym zakresie, ale jeśli jeszcze nie jesteś w gronie szczęśliwców, a w Twoim obszarze zawodowym panuje spora konkurencja musisz czymś przykuć uwagę rekrutera.

Myślisz, że to niesprawiedliwe?

Możliwe. Sama często byłam po stronie kandydata i znam frustrację związaną z poszukiwaniem odpowiedniej pracy. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że rekrutacja, a w szczególności selekcja aplikacji to proces szalenie subiektywny – a więc nie ma złotej recepty, idealnego CV – każdemu spodoba się coś innego. Zapytasz: to, po co mam się starać? Po to, by zwiększyć prawdopodobieństwo zaspokojenia gustu rekrutera. I absolutnie nie chodzi mi o podlizywanie się, czarowanie wymyślonymi umiejętnościami, czy oddawanie swoich dokumentów do profesjonalnego grafika, który stworzy marketingowe cudo (mimo wszystko to treść odgrywa największą rolę). Chodzi o dostosowanie swojego CV do profilu ogłoszenia – tylko tyle i aż tyle.

Czy wiesz, jak rzadko otrzymuję aplikacje dostosowane do proponowanego stanowiska, spersonalizowane dla konkretnego pracodawcy? Bardzo rzadko. Oznacza to, że każda z osób, która włoży wysiłek w opracowanie takiego dokumentu, automatycznie przeskakuje na początek kolejki osób do obdzwonienia.

A jeśli przy okazji przesyłania CV, wysilisz się na napisanie krótkiej wiadomości zamiast korzystać z gotowych rozwiązań, które umożliwia wiele portali rekrutacyjnych, z pewnością Twoje szanse jeszcze bardziej wzrosną.

Polecam Ci również śledzenie serii >>Rekrutacja okiem praktyka<<, pozwoli Ci ona na poznanie procesu od drugiej strony. To również może być dla Ciebie użyteczne – warto byś i Ty stawiał/a wymagania wobec rekruterów. Pracy trzeba szukać mądrze, znajdować coraz lepszych, a nie coraz gorszych pracodawców.

Potrzebujesz porady w kwestii tworzenia CV? Napisz.