Dziś niezwykle aktualne wydaje się starożytne chińskie błogosławieństwo „Obyś żył w ciekawych czasach”. Jak się jednak okazuje, nie jest ono ani starożytne, ani chińskie, ani tym bardziej fraza ta nie jest błogosławieństwem – to przekleństwo, a w zasadzie zwrócenie uwagi na nieprzewidywalność i trudność życia, które w 1898 roku zostało wypowiedziane przez brytyjskiego polityka Josepha Chamberlaina. I choć dyskusja na temat pochodzenia tego powiedzenia nadal jest żywa, to warto odnieść się do jego sensu. Ciekawe czasy są tu synonimem zmienności, natłoku informacji, trudnych decyzji i zaskoczeń, które towarzyszą naszemu codziennemu życiu. W tym sensie, mamy pecha, że żyjemy właśnie teraz, a nie, jak z pozoru można sądzić, spokojniejszych epokach.

Pandemia koronawirusa, a także idący w ślad za nią kryzys gospodarczy to wyzwania, na które większość z nas nie była gotowa. Do tej pory żyliśmy we względnie stabilnym otoczeniu, biznesy miały tendencje wzwyżkowe, co przekładało się na benefity pracownicze i tak zwany rynek pracownika. Jak to będzie wyglądało w nadchodzących miesiącach? Trudno jednoznacznie przewidzieć, ale analitycy i ekonomiści skłaniają się ku tezie mocnego spowolnienia, czasu zwiększonej ilości zwolnień i analogicznie mniejszej ilości wakatów. Prognozy te nie są specjalnie optymistyczne, ale zamiast o nich dyskutować i próbować wzajemnie się przekonywać, czy będzie aż tak źle, czy może trochę lepiej, warto zastanowić się, jak pesymistyczne scenariusze mogą odbić się na nas.

Czy, jako pracownik jesteś przygotowany do kryzysu?

Jesteś pracownikiem firmy X. Najlepiej wiesz, w jakiej kondycji jest Twoja firma, jak wyglądają w niej procesy biznesowe i zarządcze. Możesz z mniejszą lub większą dokładnością przewidzieć, jak branża, w której funkcjonujesz zareaguje na tąpnięcie na rynku. Pewnie wiesz już, jak zareagowała na pandemię i trudności z nią związane. Czy to coś w Tobie zmieniło? Czy w Twojej głowie pojawiły się pytania związane z przyszłością, stabilnością Twojego zatrudnienia, możliwościami rozwoju (o tych tak wiele mówiło się w ostatnich latach)? Jak Ty, jako pracownik jesteś przygotowany do zmian, których jesteśmy częścią? Masz w sobie gotowość do elastycznego podejścia do pracy, obowiązków, do przejmowania nowej odpowiedzialności bez dodatkowej motywacji z zewnątrz? Czy wręcz przeciwnie, stoisz na swoim stanowisku, że Twój zakres zadań jest od dawna sprecyzowany i nie powinien ulegać zmianom bez wcześniejszych uzgodnień? To właśnie od naszej odporności i siły psychicznej, a także świadomości biznesowej i osobistej zależeć będzie, jak w najbliższych miesiącach potoczy się nasze życie zawodowe. Czy wiesz, jakie obecnie masz zasoby?

Co robisz w czasie kwarantanny?

Ostatnie tygodnie to czas dużego odizolowania. Jeśli wspierasz akcję #zostańwdomu to znaczy, że od dłuższego czasu to cztery ściany Twojego mieszkania są najbardziej znanym Ci krajobrazem. Sieć pełna jest dyskusji o tym, co robić w domu. Najczęstszymi pomysłami są: sprzątanie, oglądanie filmów, czytanie książek, ćwiczenia. Narzekamy na brak możliwości aktywnego spędzania czasu, ba nawet niektórzy twierdzą, że obecnie mają za dużo wolnego. Mało kto jednak pomyśli o tym, by ten czas wykorzystać naprawdę produktywnie. Z pewnością obejrzenie kolejnego serialu na Netflix będzie bardzo miłą formą rozrywki, ale czy w dłuższej perspektywie, pomoże Ci osiągać Twoje cele? Jeśli nie planujesz być krytykiem filmowym, obawiam się, że odpowiedź jest negatywna. Więc, w co w takim razie warto zainwestować swój „nadmiar czasu”?

Poznaj swoje talenty – w sieci dostępnych jest wiele różnych testów i opracowań mówiących o talentach i predyspozycjach. Możesz zainwestować swój czas w zapoznanie się z nimi i określenie, jakie są Twoje silne strony. Nie kończ jednak na tym! Samo poznanie talentów w zasadzie nic nie zmienia. Zastanów się, jak wykorzystasz je w pracy, dzięki czemu zyskasz przewagę konkurencyjną?

Dowiedz się więcej o sobie – wydaje się trywialne, bo przecież kto zna Ciebie lepiej niż Ty sam? Pewnie tak jest, ale pytaniem tutaj nie jest „kto bardziej” tylko „jak bardzo”. Ile tak naprawdę wiesz o sobie? Czy znasz swój sposób myślenia, swoją wewnętrzną motywację? Jesteś w stanie powiedzieć, co Cię w życiu nakręca, co zbliża Cię do stanu flow i jak to osiągnąć?

Zacznij budować swoją markę osobistą – w czasach kryzysu ważna jest nie tylko Twoja rola, jako pracownika, ale też Twoja rynkowa pozycja. Zmienność otoczenia może oznaczać dla Ciebie np. utratę pracy. Nie, nie straszę Cię teraz. Pokazuje tylko jedną z możliwości. Czy jesteś na nią gotowy? Zacznij budować swoją markę osobistą, pokaż się jako eksperta. Pierwszymi krokami może być choćby uaktualnienie Twojego CV i profilu na Linkedin.

Edukuj się – czas pandemii to czas niezwykłej płodności w sieci. Wiele osób i marek postanowiło zainwestować swój czas w tworzenie i udostępnianie materiałów edukacyjnych. Duża ich część oczywiście bazuje na sprzedaży i promocji usług, niemniej z takich produktów również można wynieść wiele cennej wiedzy. Edukuj się mądrze. Wybierając szkolenia online, webinary, czy nawet sięgając po e-booki zastanów się, jak wiedza w nich zawarta ma przybliżyć Cię do Twojego celu.

Powyższe działania poza wymiarem merytorycznym mają jeszcze jeden ważny w dzisiejszej sytuacji aspekt: odciągają Twoje myśli od wirusa. Nie zachęcam oczywiście do jego bagatelizowania, ale do rozsądnego filtrowania informacji i nie napędzania własnej paniki. Jeśli stosujesz się do zasad wyznaczonych przez władze i sanepid to zadbaj jeszcze o swoją głowę. Zajmij się tym, na co masz wpływ i zainwestuj ten czas w samorozwój!