Postanowienie: zmieniam pracę

W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, gdy postanawiamy zmienić pracę. Czasem motywacją ku temu jest początek nowego roku, zakończenie nauki, czy zdobycie nowych doświadczeń. Bywa, że zmiana wynika z czynników niezależnymi od nas, jak np. wymuszona relokacja, czy restrukturyzacja w firmie.

Niezależnie od przyczyny, jaka stoi za naszą decyzją, warto rozpatrzyć ją nieco szerzej aniżeli w zamkniętym, krótkim zdaniu „zmieniam pracę”. Dlaczego? Po to by, zrobić to mądrze.

Historia nieudanej zmiany

Myślę, że zdecydowana większość z nas, zna osobę, która zdecydowała się na zmianę swojej „ciepłej posady” w dość przypadkowych okolicznościach. Ja przypominam sobie historię znajomej, która po nieskutecznych rozmowach z przełożonym o urlopie, postanowiła rzucić pracę z dnia na dzień. Nierzadko takie rewolucje skutkują nietrafionymi wyborami, frustracjami i poczuciem „trzeba było zostawić wszystko po staremu”. W rzeczonym przypadku, można wyciągnąć takie wnioski, szczególnie wiedząc, iż kobieta ta, wkrótce po swojej decyzji miała naprawdę długi urlop – nie mogąc znaleźć innej posady przez kolejne 3 miesiące. To idealny przykład bardzo pochopnego postępowania. Jest wprawdzie duża szansa, iż rozmowa z szefem jedynie przechyliła szalę goryczy i niezadowolenia z obecnego miejsca pracy, jednak samo rozwiązanie kwestii zatrudnienia, bez żadnego zaplecza i pomysłu na dalszą karierę, było co najmniej mało strategiczne.

Zazwyczaj sama w sobie chęć zmiany pracy, wynika z naszych głębokich przekonań i pragnień. Tego, iż obecna firma nie zaspokaja ważnych dla nas potrzeb, a my chcemy rozwijać się w obszarze zawodowym. I do tego momentu wszystko jest zrozumiałe i logiczne. Problem pojawia się wówczas, gdy w sposób nieprzemyślany rzucamy się na głęboką wodę. Takie zachowania mają oczywiście swój początek w silnych, negatywnych emocjach oraz uleganiu popędom chwili i choć nie twierdzę, że zawsze źle na tym wychodzimy, to stawiam jednak na bardziej świadome kierowanie swoją karierą. Jak to zrobić?

 

Świadome kierowanie karierą zawodową

Za granicą planowanie kariery jest niemalże codziennością i choć nadal prym wiodą tutaj mężczyźni, to i kobiety powoli zaczynają dostrzegać wagę długoterminowych celów i uporządkowanych ambicji. W Polsce nadal niewiele osób zastanawia się nad swoimi możliwościami zawodowymi w dłuższej perspektywie. Awanse często trafiają się przypadkowo, a zmiana pracy wynika z bieżących potrzeb. Ścieżka kształcenia w dużej mierze jest wynikiem młodzieńczych fantazji, a późniejsze doszkalanie ma swój początek w potrzebach pracodawcy, a nie planach pracownika. To przepis na „życie zawodowe z przypadku”.

Można jednak stworzyć swoją własną ścieżkę, zgoła odmiennie od tej przedstawionej.

Po pierwsze warto zastanowić się, jaki jest nasz cel zawodowy na najbliższych 2, 5 i 10 lat. Ważne by nie tylko o nim pomyśleć, ale także dokładnie go rozpisać. Tu pomaga między innymi określenie swoich mocnych stron i rezerw, a także analiza tego, czego potrzebujemy by zrealizować zamierzenia (może to kwestia kilku lat doświadczenia na danym stanowisku, a może konieczność ukończenia studiów podyplomowych?) oraz zaplanowania w czasie kolejnych kroków i osiągania punktów pośrednich. Planując rozwój kariery należy pamiętać również o uwzględnieniu aspektów ze swojego życia prywatnego, które nierozerwalnie towarzyszy temu zawodowemu. By zabezpieczyć realizację celu, warto zastanowić się także, co może stanąć na drodze do jego osiągnięcia i jak poradzimy sobie wówczas z takimi trudnościami.  Jeśli na jakimkolwiek etapie konieczna będzie zmiana pracy polecam zastanowienie się nad swoimi najważniejszymi wartościami i na tej podstawie przeselekcjonowaniu potencjalnych pracodawców. By osiągać dobre wyniki miejsce pracy musi współgrać z nami nie tylko na poziomie oczekiwań materialnych, ale także tych społecznych i duchowych. Warto na tym etapie określić, które firmy spełniają obrane przez nas kryteria i dążyć do rozwijania swojej kariery właśnie w nich. Niech będą to miejsca, dające prawdziwą satysfakcję, a nie jedynie pozwalające „jakoś żyć”.

Posiadając cel i dążąc do niego, wydeptujemy własną drogę do sukcesu, bo ten jest kwestią strategii i pracy, nie zaś dziełem przypadku.